Witam wszystkich, Przede wszystkim mam nadzieję, że nie robię zamętu bez sensu - starałem się przeczytać wszystkie tematy o kłopotach z temperaturą silnika... ale jakoś nie znalazłem takiego przypadku jak mój... jeśli jednak juz jest to przepraszam za zakładanie nowego wątku i będę wdzięczny za wskazanie mi linku.... Otóż podróżuję Mondeo MK2 '97 kombi z silnikiem 2.0 16V zetec i instalką LPG. Ostatnio zaobserwowałem dziwne zjawisko w kontekście temperatury silnika. Motorek zaczął się grzać dochodząc co mniej więcej 3/4 skali (wskaźnik wychyla się 45 stopni w prawo lub nawet troszkę bardziej) w sytuacjach gdy: - zasuwam i kręcę go powiedzmy w okolice 5 tys. obr. - jadę powyżej 120 km/h na piątce O ile przy mocniejszym deptaniu w sumie można to zrozumieć - jest lato, jest gorąco, jak go przycisnę to się grzeje po czym w miarę wraca do siebie jak postoi chwilkę np. na światłach. Oczywiście wciąż nie powinien mi robić takich scen - w końcu 5000 obrotów do dla szesnastozaworowego silnika normalne warunki pracy... Bardziej jednak dziwi mnie ta heca przy jechaniu poza miastem. Ciekawe - jeśli jadę na CZWÓRCE ok. 100-110 przy obrotach w granicach 3000 - jest OK; wystarczy jednak wrzucić piątkę - obroty spadają w okolice 2500 a wskazówka temperatury leci w górę. Może nie jest to regułą ale np. przy lekkim podjeździe to w ogóle bardzo szybko rośnie temp.; przy jeździe z góry - aż tak go to nadwyręża i wskazówka stoi pionowo. Płyn chłodniczy (jakies borygo chyba) jest ok - wlany przy wymianie pompy, a ta wymieniana była w zeszłym roku razem z rozrządem; wentylator działa (przy aucie stojącym oczywiście mogę to stwoerdzić - inaczej nie słychać; zresztą nie wiem nawet czy podczas jazdy tez powinna działać bo się nie znam, ale to jakby inny temat :) Także nie wiem o co cho. Poczytałem troszkę na forum i mam zamiar wymyć kratkę wodą - jednak nie wiem czy to może być przyczyna. Najdziwniejsza sprawa to ten piąty bieg - obroty niskie, prędkość spora więc powietrze dodatkowo go chłodzi - a tu wskazówka leci w górę. Czy może mieć to związek z zasilaniem LPG - wyższe temperatury spalania mieszanki? A może z faktem nienajlepszego smarowania - bo olej (moblil M mineralny) wymieniałem jakieś 1,5 roku temu ? Czy po prostu próbować z termostatem/myciem grilla i wszystkimi działaniami standardowymi? Gdyby któryś z szanownych kolegów miał jakiś pomysł to byłbym szalenie wdzięczny. Z góry dzięki za pomoc. pozdrawiam memfis