Witam. Moje auto to mk3 TDCi oczywiście 2.0 z 2002 roku długie wtryskiwacze (silnik wychodził tylko 7 miechów pierwszy silnik TDCi) W wielkim skrócie: Koles od którego kupiłem auto juz parę miechów temu zrobił tak auto żeby wszystko grało, gdy zaczęło wywalać sprężynke to postanowiłem zachaczyć o serwis forda. Okazało się ze kombinowane było w kompach, mianowicie oprogramowanie kompa od wtrysków rózniło się od oprogramowania kompa od silnika i jak serwis wgrał oryginalne oprogramowanie to wyszło że dwumasa jest padnięta i wtryski leją. Dwumasę zrobiłem, wymieniłem dwa wtryskiwacze i wszystko grało, ale jak po paru miechach zaczęła wyskakiwać sprężynka i gasiło mi pod obciążeniem auto to nie wytrzymałem i oddałem auto do regeneracji wtrysków. Kolo wymienił zaworki we wtryskach i ato zaczęło delikatnie szarpać przy popuszczaniu z gazu i zaczęło kopcić. pojechałem na serwis forda i serwisant poinformował mnie że wszystko sprawdził i że wtryskiwacze są źle zregenerowane, więc nie myśląc o niczym zadzwoniłem do gościa który to robił i bez żadnych komplikacji gość oddał kasę i wsadził stare zaworki. Ato teraz szarpie jak cholera kopci jak wściekłe i już dwa razy zdarzyło mi się że jak turbin a się włączy auto dostaje pełnych obrotów czyli na full za mną biała chmura i ato po przekręceniu kluczyka nie wyłącza się dopiero po jakichś 30 sekundach. I teraz pytanie bo nie wiem co będzie tańsze i mniej skomplikowane czy mogę wymienić silnik na nowszy bez integracji w wiązkę, lub czy jest sens kupić anglika TDDi i wymieniać wszystko? Proszę o pomoc bo nie wiem czy kiedyś nie dostanę częściami z wybuchającego silnika, a może sprzedać go lub zezłomować.
Problem z tymi silnikami jest taki że 99% mechaników nie ma o nich pojęcia a grzebią i często psują jeszcze więcej. Wiem co piszę bo kupiłem takie auto z silnikiem uszkodzonym przez niemieckich mechaników i rozebranym na części bo sprawa trafiła do sądu i potrzebna była ekspertyza. Złożyłem go od podstaw wszystkie problemy rozwiązując samemu fakt że z ostatnim problemem uporałem się po ponad roku ale efekt jest super nie chcę innego auta, fakt że części są drogie ale warto powalczyć bo satysfakcja jest wielka jak auto zaczyna w końcu jeździć jak należy. Mogę pomóc i opisać w punktach co jest ważne żeby to auto jeździło -wtryski tylko oryginalne rozpylacze i zaworki (za duże przelewy po depnięciu potrafią wyłączyć silnik) -czysty i szczelny układ dolotowy (demontaż wszystkich elementów czasami włącznie z głowicą bo zarośnięte kanały ssące) -EGR wyczyszczony i sprawdzone działanie (nie zaślepiać mimo tego co piszą na forach, naprawić jeśli niedomaga) -zawór sterujący EGR sprawdzone działanie (u mnie był zapchany) -pewna turbina -kierownica spalin (sprawdzone działanie) Występują różnice w zależności od rocznika i modeli ale to są rzeczy które trzeba sprawdzić, dodam że wtryski zrobiłem sam na oryginalnych częściach i nie kodowałem ale to jest potrzebne tylko po to żeby auto od razu po wymianie pracowało dobrze zamiast tego wystarczy godzina na autostradzie i jest O.k Pozdrawiam i życzę sukcesów w naprawie. P.S. Serwis to ostatnie miejsce gdzie się jedzie z tymi autami (oszuści i złodzieje i tyle mam do powiedzenia na ich temat) Diagnostyka kabelkiem za 100zł i programem FORMIDABLE Przypomniało mi się że w tym roczniku był problem z tak zwanym wypadaniem wtrysków i faktycznie wtedy jest potrzebne ponowne zakodowanie ale ten program to potrafi (przynajmniej u mnie bo próbowałem tak dla sportu)
Nie powiedziałem ze to były nowe wtryski, używki po 300 za sztukę, poza tym to jeśli tak myślisz to nie wiesz co potrafi zrobić mechanik przy pomocy komputera który zna się na takich rzeczach. Tak jak pisałem odwiedziłem już paru mechaników i żaden nie jest w stanie powiedzieć co jest spie......ne poza tym mechanicy nie są tani a tym bardziej serwis. Zresztą serwis ma pełne oprogramowanie do testów aut a nie jakieś podróbki u jak Ty to stwierdziłeś psełdomechaników. Gośc który robił wtryski napewno coś sknocił bo przed regeneracją auto nie szarpało i nie kopciło tylko problem był z tym że zmiejszało dawkę paliwa automatycznie wyrzucając błąd w postaci sprężynki a jak dalej cisnąłem to odcinało paliwo. koleś naprawił podobno wtryski a jak wróciłem do niego z reklamacją to gość oddał mi bez mrugnięcia okiem całą kasę i wsadził stare zaworki i tak jak pisałem wcześniej dwa tysiące i nie daj boże więcej bo takich rzeczy na oczy nie widziałeś. Czarna magia, zresztą nie mam kasy na jakieś dalsze bawienie się z tym autem i dochodzę do wniosku że chyba wymiana silnika na TDDi wyjdzie mnie taniej i mniej stresu przy tym zjem, tylko jak narazie nikt nie potrafi odpowiedzieć mi na pytanie co oprócz silnika musze wymienić przy zmianie na TDDi( myślę że wiązkę, kompa, jak wiązkę to pewnie skrzynki bezpieczników i pewnie pompę wtryskową a co jeszcze to może ktoś z Was mi powie).
Witam, Wiecie co, w mietkach zmieniają silniki w sprinterach na starsze, w fiatach to samo a w fordzie ma się nie opłacać. Teraz byłem u mecha umówić się na olej, to stał sprinter 310cdi i meches mówi ze wsadzają starego diesla bo właściciel ma już dość,zresztą 3-4 letnie auto i 500kkm to w sumie najwyższa pora. Taki sam mit jak i z polskim paliwem że niby takie słabe,takie złe i wogóle, a ludzie kupują i jeżdzą coraz lepszymi furami i nie narzekają a co dopiero za ruską granicą tam to dopiero jazda i oczywiście najwięcej luksusowych fur, które gdzieś się tankuje. Do tddika jest sporo motorów na alledrogo nawet z anglików, kupić, jakiś sprytny meches to ogarnie i tak wyjdzie taniej niż komplet wtrysków i pompa, minus taki ze trzeba szukać dobrego fachowca.
ludziska wtryski w naszych bolidach są słabe- fakt ,ale głównym problemem jest łuszcząca się pompa, która wali opiłkami zabijając wtryski. nie wiem gdzie Ty byłeś w serwisie i u jakich mechaników że nikt Ci o tym nie powiedział. od tego jest forum żeby poczytać, zobaczyć co ludzie polecają w okolicy, nieraz jest lepiej jechać i 200km ale mieć pewność że wszystko będzie zrobione jak należy. zregenerujesz tylko wtryski, zapłacisz za szt koło 600zł, nie zregeneruj pompy i te wtryski wytrzymają 5tys km. Trzeba zacząć od sprawdzenia pompy. Rozwalić filtr paliwa i szukać magnesem opiłków. Wtedy będzie wszystko wiadomo. Nię będę już sie nawet rozpisywał o tym jak zdiagnozowali niby uszkodzoną dwumase :panna: Poza tym już na koniec dlaczego ludzie kupując tdci nie zdają sobie sprawy że muszą mieć 5-6tys zł na regenerację układu wtryskowego (prędzej czy później każdego to dopadnie). Nie będę się wymądrzał ale kupowanie używanych wtrysków kompletnie mija się z celem, to wyrzucenie kasy w błoto... Niestety- chce się mieć jeżdżące tdci- trzeba wydać sporo kasy
Kolego "jacomoje" z tego co widze to jestes konstruktorem tego auta jak i całego silnika z układem zasilania paliwem ON na commonrailu, przepraszam ze w ogóle zapytałem czy jest to w ogóle możliwe, a jeśli tak to co jest do zmiany, jakbym wiedział to co Ty "wszechwiedzący" to bym nie pytał. Zachowujesz się jakbyś zjadł wszystkie rozumy. Pompa była sprawdzona i nie interesuje mnie jak, dostałem diagnozę że pompa jest sprawna, a nawet jeśli nie jest, to okarze się to w przeciągu tygodnia. A co do zmiany silnika na TDDi to miałem całego dawcę z pranym tyłem za małe pieniądze.